W kantorze kupujesz euro drożej, niż je sprzedajesz. Na giełdzie kryptowalut działa to tak samo.
Część serwisów przy „szybkim zakupie” nie pobiera osobnej prowizji, tylko ustawia gorszy kurs. Wtedy cały koszt siedzi w spreadzie.
MiCA (unijne rozporządzenie o rynkach kryptoaktywów) nakazuje firmom publikować politykę cen, kosztów i opłat na stronie internetowej. Przeczytaj ją przed pierwszym zakupem.
Aplikacja pokazuje: kup za 1000 zł, sprzedaj za 970 zł. Zakup i natychmiastowa sprzedaż oznaczałyby stratę 30 zł, czyli 3%.